Wybuch wulkanu - eksperyment

Moje dziecko uwielbia wszelkie eksperymenty i doświadczenia. Przed urodzinami Mateusz wymarzył sobie, aby dostać w prezencie wybuchającą makietę wulkanu. Kiedy jednak poczytałam o tych zabawkach to uznałam, że szkoda wydawać kilkadziesiąt złotych na coś, co można zrobić samemu :)

Co będzie nam potrzebne?
- ocet
- soda oczyszczona
- kieliszek
-kubeczek po małym Danonku
- nożyczki

Do kieliszka wsypujemy sodę oczyszczoną (około 1-2 łyżeczek).


W denku kubeczka po jogurcie wycinamy mały otwór.


Pudełeczkiem nakrywamy kieliszek.


Na koniec dolewamy ocet i... czekamy na erupcję naszego wulkanu :)

I co Wy na to?
 

Zagadkowe kratki

Jeszcze w maju byłam na zajęciach otwartych w przedszkolu mojego synka i właśnie wtedy poznałam tą zabawę. Jej głównym celem jest utrwalenie u dzieci, która strona jest prawa, a która lewa. 

Potrzebujemy:
- kartkę w kratkę
- nożyczki
- coś do rysowania

Z papieru w kratkę wycinamy kwadrat o bokach np. 15x15 (kratek).

Na dole kwadratu zaznaczamy kropkę, od której dziecko ma zacząć rysować.

Po kolei wydajemy dziecku polecenia jaką długą linię ma narysować i w którą stronę linia ta powinna być skierowana. W ten sposób powstaje schematyczny obrazek, który później można pokolorować albo dorysować mu szczegóły.


Przykładowe instrukcje:

Obrazek I
  • 3 kratki w górę
  • 3 kratki w prawo
  • 2 kratki w górę
  • 4 kratki w prawo
  • 1 kratka w górę
  • 1 kratka w prawo
  • 1 kratka w dół
  • 2 kratki w prawo
  • 2 kratki w dół
  • 3 kratki w prawo
  • 3 kratki w dół
  • 13 kratek w lewo
Obrazek II
  • 5 kratek w górę
  • 1 kratka w lewo
  • 2 kratki na skos w prawą stronę do góry
  • 4 kratki w prawo
  • 2 kratki na skos w prawą stronę w dół
  • 1 kratka w lewo
  • 5 kratek w dół
  • 6 kratek w lewo


Oczywiście sami możecie wymyślać kolejne wzory o różnym stopniu skomplikowania. Dzieci w przedszkolu zaczynały od rysowania... kwadratu :)


Doświadczenie z kubeczkami

Któregoś wieczoru córka Ala zapytała mnie podczas picia swojego ulubionego soku
(a uwielbia je tak, że w każdym pomieszczeniu zostawia jeden kubeczek lub szklankę
z nie dopitą zawartością:
- Tato, czy mogę napić się soczku ze wszystkich kubeczków na raz?
- Ze wszystkich kubeczków w jednej chwili?!
- Ależ oczywiście, tylko pod dwoma warunkami, że będziesz piła tylko z jednego kubeczka i przez słomkę. Niemożliwe? A jednak…
Tak więc zaczęliśmy nasze doświadczenie, żeby zobaczyć czy moją teorię da się przełożyć na praktykę. Postanowiliśmy sprawdzić to w warunkach pół laboratoryjnych, czyli w kuchni :)
 Ustawiliśmy koło siebie kilka plastikowych kubeczków.
Następnie napełniliśmy je sokiem, mniej więcej do trzech czwartych wysokości.
Potem można włożyć do kubeczków elastyczne słomki lub plastikowe przezroczyste wężyki (my użyliśmy tej drugiej opcji) które powinny ,,spotkać się” w jednym wybranym przez nas kubeczku. Do tego centralnego kubeczka wkładamy słomkę i można pić sok do dna…  



Żeby to doświadczenie udało się wam, musi zostać spełnionych kilka warunków:
1) Słomki łączące kubki muszą być napełnione cieczą w minimum 95%
(sprawdziłem osobiście).
2) Wszystkie rureczki polecam oprzeć o spód naczyń żeby nie doszło do zapowietrzenia.
3) Układ sprawdza się przy połączeniu w ,,gwiazdę”, przy połączeniu w szereg nie ma już takiej mocy żeby przepłynął płyn z ostatniego kubeczka.
 Polecam sprawdzić we własnych domach.

Do doświadczenia użyliśmy:
1. trzech kubeczków
2. soku
3. jednej sztywnej słomki
4. dwóch wężyków (przyciętych do odpowiedniej długości)
5. ogromnej chęci napicia się :)


Magnetyczni akrobaci

Zabawka, do której moje dziecko lubi wracać. 

Wystarczy:
- okrągła pusta puszka np. po pasztecie, 
- samoprzylepny papier kolorowy, 
- taśma izolacyjna,
- kawałek tekturki,
- magnes,
- kombinerki.

Puszkę oczywiście najpierw dokładnie myjemy, następnie wykrawamy również dno, tak by pozostała tylko rama. Ostre krawędzie zaginamy kombinerkami i zabezpieczamy taśmą izolacyjną. Ozdabiamy papierem samoprzylepnym. Z tekturki wycinamy kształt jakiegoś zwierzaka lub ludzika, który będzie idealnie pasował do wcześniej przygotowanej ramy z puszki. Ozdabiamy papierem samoprzylepnym, lub kolorujemy - jak kto woli i umieszczamy w ramie. Potem już tylko się bawimy. Zabawkę kładziemy np. na stole a pod spodem ruszamy magnesem dzięki czemu nasz mały akrobata porusza się po całej powierzchni tak jak tego chcemy. Niby nic - a cieszy :)


Miłej zabawy!!!